Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich

spływ dunajcem

Kolejne próby zorganizowania flisactwa podejmowane przez Starostwo w Nowym Targu, PTT, Straż Graniczną, Zarządy gmin nie zakończyły się powodzeniem. Chyba najtrafniej wyjaśniła przyczyny tych niepowodzeń St. Kołodziejska stwierdzając, że “praca taka nie mogła dać realnych skutków, gdyż była flisakom obca, narzucona. Wszelkie poczynania w zakresie uporządkowania spływu szły z góry w formie nakazu-przymusu, który w tej gałęzi pracy był dotąd nieznany. Dunajec i ludzie na nim, znali i byli posłuszni jedynie prawom przyrody. W każdym przypadku szukano rozwiązania poza plecami flisaków, a nikt nie umiał trafić do właściwego punktu to jest do flisaka.

Jednak i wśród flisaków atmosfera walki o “gości” stawała się nieznośna. “Pjyrsi zaconi ło złorganizowanie sie myśleć Kokora i Borzęcki. Mjeli juz doś ciągłego dobijanio sie ło klionta a ze sami ni mieli doś siły przebicio i znajomuści u władz, poprosili ło pomoc Franciszka i Stanisławę Kołodziejskich” (nauczycielka Szkoły Podstawowej w Sromowcach Niżnych, komendant Straży Pożarnej).

Zimą 1933/34 r. flisacy ze Sromowiec Niżnych przy współudziale p.p. Kołodziejskich opracowali projekt statutu. 18 lutego 1934 r. odbyło się w sali szkolnej Szkoły Podstawowej w Sromowcach Niżnych zebranie założycielskie, w którym wzięli udział flisacy za Szczawnicy, Krościenka, Sromowiec Wyżnych i Sromowiec Niżnych. Na zebraniu, któremu przewodniczył Franciszek Kołodziejski zatwierdzono z niewielkimi zmianami Statut Związku Flisaków i dokonano wyboru Zarządu Związku.

1 czerwca 1934 r. na mocy decyzji Wojewody Karkowskiego wydanej na podstawie art. 21 “Prawa o stowarzyszeniach”, wpisano do Rejestru Stowarzyszeń i Związków Krakowskiego Urządu Wojewódzkiego pod Nr 71 związek pod nazwą “Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich” na rzece Dunajec z siedzibą w Sromowcach Niżnych.

W początkach zorganizowanego flisactwa ujawnił się dawny spór pomiędzy Sromowcami a Szczawnicą i Krościenkiem, wynikający z rywalizacji o turystów. Na zebraniu w dniu 17.03 1935 r. Jacek Majerczyk uzależnił przystąpienie wszystkich flisaków ze Szczawnicy i Krościenka do Stowarzyszenia od spełnienia pewnego warunku. Otóż turystów jadących od strony Szczawnicy i Krościenka, mieliby obsługiwać flisacy z tych miejscowości, a dla flisaków ze Sromowiec pozostaliby tylko goście jadący od Nowego Targu.

Inną kwestią sporną był zapis w Statucie odnośnie wyboru przedstawicieli na Walne Zgromadzenie Delegatów. “Walne Zgromadzenie Delegatów składa się z delegatów wybranych spośród członków rzeczywistych procentowo z każdej miejscowości w ilości ustalonej uchwałą Walnego Zgromadzenia Delegatów, która to ilość może być w razie potrzeby zmieniona. Wybór delegatów dokonuje się w każdej miejscowości należącej do Stowrzyszema głosowaniem tajnym wszystkich członków Stowarzyszenia w danej miejscowości”. Flisacy ze Szczawnicy i Krościenka domagali się zmiany w zapisie na rzecz udziału stosunkowego, po równej liczbie z każdej miejscowości. Wydawało się nawet, że dążenia te rozbiją młode Stowarzyszenie. Skutkiem, tych nieporozumień była nieobecność członków założycieli z Krościenka na zebraniu, na którym ustalano procent do WZD oraz opuszczenie sali obrad WZD pod tym samym pretekstem przez flisaków z Krościenka i Szczawnicy, mimo tego, że Jan Biel nawoływał do “zgody między sobą, gdy chodzi o wspólne cele”.

Sprawę tę ostatecznie załatwiono na zebraniu w dniu 22.03.1936 r., gdy przegłosowano udział 20% delegatów z każdej miejscowości na WZD.

Oprócz flisaków zrzeszonych w latach 1934-36 pływali również “dzicy”, pozostający poza Stowarzyszeniem. Jednak ich los był już przesądzony. Starostwo w październiku 1935 r. wydało zarządzenie w sprawie zlokalizowania przystani w określonych, stałych miejscach, co eliminowało możliwość spływania flisaków “dzikich”. W następnej kolejności zezwoliło na wydanie legitymacji flisackich tylko PSFP na wydanie z potwierdzeniem przez Urząd Gminy w Czorsztynie. W wyniku tych działań przyłączyli się do Stowarzyszenia na prawach członków – założycieli, flisacy z Czorsztyna
.
Na początku 1936 r. p.p.Kołodziejscy opracowali Regulamin PSFP. Na WZD w dniu 19-04.1936 r. rozgorzała dyskusja nad tym dokumentem. Szczególnie wiele emocji wzbudzało szkolenie nowych flisaków i sprzęt flisackich. Ostatecznie zatwierdzono regulamin z niewielkimi poprawkami, dodając między innymi na wniosek inż. Smólskiego, iż obowiązkiem flisaka jest zaznajomienie się z ratowaniem tonących i nabycie umiejętności pływania. Lata te, to również okres szerokiej współpracy Parku Narodowego w Pieninach ze Stowarzyszeniem. W każdym nowym Zarządzie było zagwarantowane miejsce dla przedstawiciela Parku Narodowego. Park opiniując Regulamin, stwierdził, że “stojąc na straży skarbów przyrody Pienin i umożliwiając społeczeństwu należyte czerpanie z nich pełni korzyści, popiera w całej pełni regulamin Stowarzyszenia Flisaków”.

W latach 1934-36 r. Stowarzyszenie prowadziło szeroką działalność, mającą na celu niesienie pomocy materialnej rodzinom flisaków, podnoszenie poziomu kulturalnego wsi flisackich, zakup sprzętu rolniczego itp. Pieniądze na te cele płynęły z budżetu Stowarzyszenia, który był tworzony z wpisowego nowoprzyjmowanych flisaków  i procentu  od spływów.
Za rok 1935 stan kasy wynosił  1.097  zł.  55 gr
“ 1937 “  “  “  3-049  zł.
“ 1939  ”  ”  ” 4.999  zł.
Z tych pieniędzy utrzymywano świetlice flisackie i zaopatrywano je w prasę; “Kurier”, „Gazeta Podhala”, “Plon”, “Polska na morzu”, “Rola”. Świetlice te znajdowały się w pomieszczeniach: Ochotniczej Straży Pożarnej w Sromowcach Niżnych, świetlicy flisackiej w Sromowcach Wyżnych i domach prywatnych: Jana Biela w Krościenku, Jacka Majerczaka w Szczawnicy, Jana Janczego w Czorsztynie.

Organizowano kursy przysposobienia rolniczego, szycia i wyszywania kamizelek, snycerstwa. Pieniądze przekazywano również na inne cele np. Fundusz Obrony Narodowej – 100 zł w 1938 r., 100 zł w 1939 r. Fundusz Prasy Podhala, Fundusz Budowy Szkół.

Na wniosek Franciszka Kołodziejskiego powołano Kasę Zapomogowo-Pożyczkową. Prawo do pożyczki miał każdy flisak dotknięty wypadkami losowymi: śmierci członka rodziny, utrata łodzi lub inna dotkliwa strata w jego gospodarstwie. Budżet KZP wykorzystywano również zimą jako kredyt dla flisaka “by nie popierać przemysłu prowadzonego przez Żydów”.
Wielkie zasługi dla PSFP położyli jego prezesi: inż. Owczarzak 1934 r., Władysław Mrówczyński 1935 r., Stanisław Drohojowski 1936 r., inż. Stanisław Smólski 1937-39 r. Oprócz funkcji prezesa zajmowali często ważne stanowiska w innych instytucjach, co ułatwiało im przeforsowanie w starostwie wielu spraw np. budowę przystani, rejestrację Stowarzyszenia, budowę kiosku w Czorsztynie itp.

Dzisiaj jest tak, że każdy gość korzystający ze spływu, nie ma problemu z zakupem biletu, dojazdem do przystani początkowej spływu w Sromowcach – Kątach czy pokonaniem powrotnej drogi po samochód jednym z licznych busów. Parę lat temu uruchomiono nową przystań dla turystów schodzących z Trzech Koron do Sromowiec Wyżnych. Zadbano także o promocję spływu – flisacy uczestniczą co roku w wielu krajowych i zagranicznych targach turystycznych.

Ciekawostką było zaproszenie ich przez rząd Węgier na spływ Dunajem na zakończenie prezydencji w Unii Europejskiej. Planowane są promocyjne spływy o Loarze we Francji i jeziorze Michigan w USA.

Z przystani flisackiej w Kątach łodzie zabierają turystów w wyjątkową podróż. Przepłyną trasę o długości 15 km, mimo że w linii prostej do przystani końcowej w Szczawnicy jest zaledwie 6 km, zaś różnica poziomów wynosi 36 m. Spływ w zależności od stanu wody trwa od 2 do 3 godzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *