Ucieczka św. Kingi

przystań flisacka szczawnica

Według tradycji św. Kinga po raz pierwszy przemierzała Pieniny w 1241 r. wraz z mężem, księciem krakowsko–sandomierskim Bolesławem Wstydliwym i teściową Grzymisławą. O ucieczce tej wiadomo jedynie, że skończyła się na Morawach, prawdopodobnie w konwencie cystersów. Do drugiej ucieczki doszło w 1259 r. i jedyna pewna informacja o niej sprowadza się do faktu, że para książęca opuściła Kraków. Także i w tym przypadku nie dysponujemy żadnymi dowodami potwierdzającymi, że właśnie znów tędy wiodła droga uciekinierów i że w pienińskim zamku (dziś ruiny) szukali oni schronienia. Wreszcie trzeci pobyt w Pieninach, o którym jest najwięcej relacji w piśmiennictwie, miał mieć miejsce w 1287 r., tj. w czasie trzeciego najazdu Mongołów. Kinga wtedy szukała tutaj podobno schronienia wraz z siedemdziesięcioma mniszkami ze starosądeckiego klasztoru, którego była przeoryszą, grupą szlachty, duchowieństwa i służby klasztornej.

W legendzie uciekinierzy to sama Święta i gromadka mniszek. Gdy pogoń jest już blisko, Kinga rzuca za siebie kolejno różne przedmioty, które zamieniają się w trudne do przebycia przeszkody opóźniające pościg: grzebień przybiera postać gęstego lasu, różaniec przeobraża się w pasmo górskie, pasek w Dunajec, a welon w mgłę. Dzięki nim niewiastom udaje się dotrzeć do zameczku, gdzie znajdują schronienie.

Opowieści o cudownej ucieczce, z której bohater wychodzi cało dzięki rzucanym za siebie przedmiotom-przeszkodom, znane są na obszarze całej Polski, Europy Środkowej i Południowej, a także z azjatyckich baśni. Jest to motyw bardzo stary, pojawiający się w indyjskich opowieściach Somadewy, a także mający analogie w starożytnych mitach, jak np. antyczna historia Argonautów.

W polskim folklorze słownym wątek ten występuje głównie jako element baśni, a w legendach o charakterze sakralnym jest przede wszystkim związany z ucieczką Matki Bożej do Egiptu. Święta Kunegunda jako jego bohaterka występuje prawie wyłącznie w Pieninach.

Szerokiego materiału porównawczego dostarczają tu baśnie, zarówno polskie, jak i z innych krajów europejskich.

W baśni z okolic Krakowa, podanej przez Oskara Kolberga, ucieka siostra, którą chciał zaślubić brat, a ściga ją wiedźma-zjadarka. Rzucone za siebie przez dziewczynę mydło zamienia się w śliską górę, ręcznik w rzekę, a grzebień w cierniste krzaki. Inną wersję krakowskiej Ucieczki podaje ludoznawca Stanisław Ciszewski. Tutaj uciekinierami jest dwoje dzieci – brat i siostra, a ściga je diabeł. Rzucone za siebie motowidło przemienia się w mgłę i gąszcz, konopie w ściernisko, a przęślica w trudne do przebycia doły.

Również o ucieczce dzieci mówi tekst z Kujaw. Umykają one wykradzione przez dobrego czarnoksiężnika od wiedźmy, która chciała je zjeść. Rzucony grzebień zamienia się w las, nożyczki w trawę, a łyżka w jezioro.

Baśń z Mazowsza opowiada o chłopcu uciekającym przed zbójami, który rzuca za siebie trzy jabłka: jedno przemienia się w bór, drugie w rzekę, trzecie w płomień siarczysty.

Z kolei Kazimierz Wójcicki zamieszcza taką wersję Ucieczki, pochodzącą z terenów Polski i Rusi. Zbiegiem jest piękna królewna, goni ją czarownica. Dziewczyna rzuca za siebie grzebień, a ten zamienia się w rzekę, szczotkę, z której powstaje gęsty las, jabłko, przybierające postać góry, i wreszcie prześcieradło, które staje się morzem.

W baśni fińskiej dzieci uciekają od wodnika. Rzucony za siebie kamień przemienia się w górę, szczotka w trudny do przebycia górski grzbiet, krzesiwo w zionący ogniem wodospad.

Ciekawy wariant ucieczki podaje baśń estońska. Zbiega chłopiec, którego chce zjeść jego własna macocha, a pomaga mu biały wół. Każe on chłopcu wziąć w podróż piasek z drogi i wodę z wodospadu, które mijali. Piasek ten, rzucony za siebie, zamienia się w górę, a woda w rzekę.

Przykłady występowania tego bardzo popularnego motywu można by mnożyć. Jedne z nich funkcjonuję samodzielnie, inne są immanentnym składnikiem różnych baśni.

We wszystkich opowieściach zawierających ten motyw ucieka osoba niewinna, najczęściej w dosłownym tego słowa znaczeniu, a więc dziecko czy dzieci lub dziewica. Ścigającym jest uosobienie zła: czarownik, czarownica, strzyga itp. Rzucane za siebie przedmioty, które powstrzymują pogoń, są: zwykłymi przedmiotami, na przykład częściami odzieży czy tworami przyrody jak kamień, purchawka itp., które nagle nabierają czarodziejskiej mocy; przedmiotami magicznymi otrzymanymi przez bohatera od osoby mu pomagającej, która zawsze dysponuje czarodziejską siłą. Nasuwa się tu pewna analogia. W maryjnych wątkach cudownej ucieczki ucieka Maryja – dziewica, i niewinne dziecko, ścigają ich słudzy Heroda – mordercy i tyrana. Cudownej mocy przedmiotom nadaje Boża wszechwładza Jezusa i otrzymana od niego moc Maryi. W legendzie pienińskiej uciekinierką jest św. Kinga, która jako mężatka męża nie znała, i mniszki – dziewice, a prześladowcami są Tatarzy, nazywani w owym czasie synami piekieł,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *